Wczesnym rankiem nad brzegiem kanału przecinającego miasto jak nóż pizzę - na dwie równe części wiła się niespiesznie mgła spowijając partery pobliskich domów. Gdzie niegdzie przez mgłę przebijało się nieśmiało światło okien ludzi, których praca zmuszała do wczesnego wstawania. Świateł nie było zbyt wiele ponieważ była to bogatsza część miasta, ścisłe centrum i agencje hostess rzadko kto był zmuszony budzić się wcześnie. Dla większości mieszkańców tej dzielnicy praca zaczynała się o godzinie dziewiątej - w biurach licznie rozsianych po obu brzegach kanału..
Większość spała zatem snem sprawiedliwych - ludzi, którzy uważali, że są dobrymi i uczciwymi obywatelami , mają więc prawo do dobrego i uczciwego snu. Nie w każdym przypadku obywatela tej dzielnicy było to prawdą. Słońce niespiesznie wspinało się po nieboskłonie. Co ciekawe agencje hostess - słońce rano zawsze jakby marudziło i zanim pokonało świt pełzło po niebie i pełzło. Wigoru jakby nabierało około południa i wyraźnie przyspieszało wieczorem. Człowiek ledwo się obejrzał i już zapadał zmrok , który obwieszczały charakterystycznym sykiem sodowe latarnie uliczne.
Zupełnie jak gdyby słońce przejęło przyzwyczajenia ludzi,, którzy właśnie tego poranka, jak każdego innego zresztą, zaczęli powoli budzić się ze snów do swych codziennych zajęć. Ciemno żółte promienia słońca zaczęły malować szczyty domów a po dłuższej chwili agencje hostess liznęły witryny sklepów oraz szyldy biur. Zabłyszczały złotem szczególnie ostro na szyldach dwóch sąsiadujących budynków. Mieściły się tam agencje hostess. Nie wspomniałem na początku ale miasto od dziesięcioleci było miastem targowym. Odbywały się w nim wielokrotnie w ciągu roku masowe imprezy targowe w zbudowanym na północno zachodnim skraju miasta nowoczesnym Centrum Handlowym agencje hostess .
W dużej części miasto żyło właśnie z organizacji targów. Wiele firm i ich pracowników miało zajęcie uczestnicząc czynnie w imprezach targowych. Były to firmy , które obsługiwały zabudowy targowe, robiły wystroje standów, hotelarze, gastronomowie, agencje hostess. I właśnie szyldy dwóch najważniejszych agencji hostess rozświetliły w pierwszej kolejności promienie budzącego się słońca. Może dlatego, że budynki były najwyższe w tej okolicy a może układ wijącego się kanału wymuszał na słońcu taka kolejność złocenia budynków co rano. Ludziom z branży agencje hostess mogłoby wydawać się dziwnym, że dwie najważniejsze agencje osiadły jedna obok drugiej jakby wyzywając się wzajemnie do ostrej konkurencji. Z tymi agencjami hostess była zupełnie inna historia. Na początku założona została agencja pod nazwą „Trzy Kwiaty - a ludzie tłumaczyli sobie pochodzenie nazwy od trzech sióstr założycielek, pięknych nad podziw kobiet i statecznych oraz bogobojnych - co trochę dziwne w tej branży skąpo najczęściej ubranych dziewczyn.
I firma sióstr prosperowała bardzo dobrze, ponieważ dziwnym trafem agencje hostess większość dziewcząt wybierało właśnie tę agencję - być może, że właścicielki traktowały dziewczyny jak córki i opiekowały się nimi dbając o ich przyzwoitość oraz karierę. Dlatego w innych agencjach hostess nie działo się tak dobrze, dziewczyny do nich zgłaszające się były o niebo brzydsze (jeśli tak można mówić o dziewczynach oczywiście), niż te stojące w kolejce do „Trzech Kwiatów. Ta sielanka jednak pewnego dnia skończyła się tym, że w sąsiedniej kamienicy rozpoczęto remont , który zakończył się wywieszeniem ogromnego szyldu z napisem „Agencje hostess Lolitka i stada młodych , ślicznych dziewczyn zaczęły pojawiać się codziennie w progach ich biura. Trzy siostry - właścicielki starej agencji długo nie potrafiły zrozumieć w czym tkwi sukces nowo otworzonego biura. Dopóty dopóki policja wczorajszego poranka nie zrobiła nalotu na biura „Lolitki aresztując właścicieli za stręczycielstwo. Z tymi agencjami hostess może być czasem różnie i zalecałbym zatem wszystkim szczególną uwagę.
Już mam znakomite rozwiązanie techniczne! Podchodzi do szefa oddziału agencje hostess i coś mu szepcze do ucha. Szef potakująco kiwa głową. Wybiega z budynku i wsiada do samochodu policyjnego. Szybko odjeżdża na światłach i na sygnale.
Premier:
Ciekawe , co ty wykombinowałeś! Myślałeś tylko minutę, i już znalazłeś rozwiązanie!
Leon:
To jest bardzo proste, i już za chwilę się o tym przekonacie.
Premier:
A możesz nam chociaż powiedzieć gdzie pojechał samochód agencje hostess ?
Leon:
On pojechał do najbliższego szpitala.
Premier:
Chcesz przez to powiedzieć, że pojechał po specjalistów do płukania żołądka żeby nas mogli ratować po wypiciu tej całej butelki!
Leon:
Nie, on pojechał po specjalistyczny sprzęt do opróżnienia całej butelki!
Spragnieni goście nerwowo czekają na powrót szefa oddziału ochroniarskiego.
Po chwili słyszą syrenę samochodu policyjnego. Do sali balowej wbiega szef agencje hostess i podaje Leonowi paczkę. Leon zagląda do niej i się uśmiecha.
Wchodzi z paczką na drabinę. Orkiestra gra: „ Kiedy wszyscy święci idą do nieba „
Stoi na wierzchołku drabiny i otwiera paczkę. Wyjmuje z niej długą gumową rurkę, która służy do płukania żołądka. Wkłada jeden koniec rurki do butelki , a z drugim końcem rurki dumnie schodzi z drabiny.
Orkiestra gra słynną melodię: „ Powrót do raju „.
Nikt z zebranych nie wie co Leon zamierza zrobić z tą rurką.
Leon:
A teraz proszę się ustawić w kolejce, a ja jako laureat będę wam osobiście nalewał.
Ustawia się długa kolejka z pustymi pucharami. Leon siada na krześle agencje hostess i bierze koniec rurki do ust. Mocno pociąga do siebie powietrze z rurki. Po chwili z rurki do płukania żołądka zaczyna lecieć „ złota woda „. Wszyscy biją mu brawo.
Niektórzy goście już nie mogą wytrzymać suszy w gardle i łapczywie wypijają , nie czekając na toast. Ale chętnie stają w kolejce jeszcze raz a niektórzy to już stają po raz czwarty.
Po opanowaniu pierwszego pragnienia stają przy stole i czekają na wzniesienie toastu.
Premier:
Teraz mogliście się wszyscy przekonać, że Leon słusznie dostał tą nagrodę. I dlatego agencje hostess pierwszy toast wznoszę , za jego pomyślność w twórczej pracy zawodowej.
Oczywiście , żeby uczcić godnie tą nagrodę, to musimy ten toast wypić zapalony.
Może ten szlachetny ogień rozświetli nam wszystkim nasze umysły.
Kelnerzy szybko zapalają trunki.
Goście patrzą na Leona, i podnoszą zapalone puchary do góry. Zbliżają do ust i wypijają.
Ale kobiety agencje hostess zapominają o środkach ostrożności , i zaczynają im się palić fryzury.
Na sali powstaje panika. Od płonących fryzur temperatura gwałtownie podnosi się do góry.
Nagle uruchamia się system przeciw pożarowy. Z sufitów leją się strumienie wody.
Fryzury gasną , ale wszyscy są zalani wodą . Nie wiedzą agencje hostess gdzie mają uciekać!
Na sali panuje ogromny chaos. Goście wpadają na siebie, przewracają się. A woda cały czas się leje z sufitu.
Ale swoją wysoką klasę znowu pokazuje ochroniarz , który dorabiał na „ czarno „ jako hydraulik. Przewraca się , ale biegnie czasami na czworaka do głównego kranu z wodą.
Zakręca go. Na sali w kałużach wody siedzą przemoczeni goście.
Fryzury kobiet zupełnie zatraciły swój urok. Niektóre wykręcają ze swoich agencje hostess peruk wodę.
Ale w tej przemoczonej grupie gości widać wyraźnie złote zęby emeryta , złotą muszkę Leona i złote paznokcie i rzęsy żony i córek Leona.
Ale Leonowi woda nie jest przecież obca. Za bliski kontakt z wodą dostał Złoty Medal Zasługi. Mimo , że jest mu wilgotno na całym ciele to jak zwykle się uśmiecha.
Leon:
A teraz pozwólcie moi przyjaciele, że wzniosę toast za agencje hostess waszą pomyślność i zdrowie!
Na sali jest konsternacja. Ale patrzą na uśmiechniętą twarz Leona i zaczynają bić mu brawo.
Leon siada na krześle, bierze gumową rurkę do ust i mocno pociąga.
Goście wylewają z pucharów wodę przeciwpożarową i podstawiają swoje puchary pod gumową rurkę.
Premier:
Dziękujemy ci Leonku, że chcesz się z nami podzielić swoją radością, ale pozwolisz , że wypijemy ten toast bez zapalenia, bo już nam zapałki przemokły!
Piją z ogromną ochotą i zabawa zaczyna się od początku.
Starsza córka:
Chodźcie jeszcze na chwilę dziewczyny, to wam dokończę opowiadać o tych idolach.
Dookoła niej znowu gromadzą się koleżanki z party.
Pierwsza ze słuchaczek:
Jak agencje hostess facet jest chamem, to żeby nie wiem jak był „ męsko „ zbudowany, to wcześniej czy później się znudzi.
Druga ze słuchaczek:
A nasi faceci to nie mają żadnego polotu w podrywaniu. Tylko się pytają : Idziesz ze mną spać czy nie.
Trzecia ze słuchaczek:
Jeżeli im odmówisz , to tylko beznamiętnie wzruszają ramionami , i idą do następnej o to samo się pytać!
Druga ze słuchaczek:
A rano to wychodzą z taką miną, jakby odwalili pańszczyznę.
Starsza córka:
Ale czasami to trafi się jakiś fajny chłopak. Jak chcesz go na dłużej przy sobie zatrzymać, to musisz go krótko trzymać!
Druga ze słuchaczek:
Niestety, nie zawsze się to sprawdza. Jak chciałam jednego agencje hostess przy sobie zatrzymać, to mi powiedział żebym go traktowała jak psa: dobrze dawała zjeść i na noc z domu wypuszczała!
Młodsza córka:
Jasne , że czasami są nieokrzesani, ale musimy ich mimo wszystko otoczyć miłością i ciepłem, żeby nie wpadli w kompleksy swojej „ męskości „
Starsza córka:
Moja młodsza siostra ma rację. Nie możemy ich porównywać z naszymi ideałami , bo niektórzy też mają dobre serce i będzie im przykro!
Młodsza córka:
I zawsze agencje hostess trzeba chwalić ich „ męskość „ , bo to jest ich czuły punkt.
Starsza córka:
A tak mówiąc „ między nami kobietami „ , to nie powinniśmy specjalnie narzekać na „ męskość „ naszych chłopaków, bo tamci idole to są bardzo mizerni w porównaniu z naszymi!
W drugim końcu sali Leon kończy przerwaną potopem rozmowę z męskim gronem.
Leon:
Ja się dokładnie przyjrzałem tym woskowym idolom , i uważam , że nie stanowią dla nas większego zagrożenia. My z nimi wygrywamy w każdym calu.
Mężczyźni idą do swoich żon z wysoko podniesionym czołem.
Już zaczyna świtać. Zmęczenie daje znać o sobie. Czas jechać do domu. Żegnają się bardzo czule. Duża butelka po „ złotej wodzie „ stoi pusta. Wsiadają do samochodów i odjeżdżają.
Żona szefa dep. kom. po cichu wchodzi do domu. Widzi w przedpokoju rzuconą marynarkę na podłogę. Zagląda do pokoju męża . Mąż siedzi w fotelu ze szklanką w ręku i śpi.
Rozbiera się cichutko. Ale szelest zdejmowanego ubrania budzi męża.
Żona:
Jaka szkoda mój kochany, że musiałeś wcześniej wyjść. Zabawa była cudowna!
Mąż:
Widzę, że jesteś bardzo spocona. Chyba tańczyłaś całą noc.
Żona:
Nie , nie było żadnych tańców. Był tylko cudowny pożar i potop.
Mąż:
Jak to był cudowny pożar, to chyba palił się budynek premiera!
Żona :
Niestety, premierowi nic się nie stało. Paliły się tylko fryzury agencje hostess niektórych koleżanek.
Mąż:
Czy one aż tak bardzo zgrzeszyły w życiu, że miała je spotkać zasłużona kara ?
Żona :
Nie, one były zawsze grzeczne w życiu jak aniołki, tylko umoczyły włosy w płonącej
„ złotej wodzie „.
Mąż:
Ale nie spaliły się do końca ?
Żona :
Nie. Uratował je sprzęt przeciwpożarowy. Ale wszystko opowiem ci jutro, bo teraz jestem bardzo śpiąca.
Mąż:
To idź spać, a ja jeszcze trochę posiedzę w fotelu.
Siedzi w fotelu jeszcze dwie godziny i sączy whisky. Po dwóch godzinach dzwoni do ministra
Zaspany glos ministra:
Słucham, tu minister.
Szef dep. kom.:
Przepraszam cię stary , że cię obudziłem. Ale jestem w bardzo trudnej sytuacji. Koniecznie potrzebuję twojej pomocy. Sytuacja jest podbramkowa.
Minister:
Czy to dotyczy tej niezręcznej sytuacji na party ?
Szef dep. kom.:
Tak. Ja muszę na jakiś czas uciekać z kraju. Wymyśl coś żeby mi pomóc!
Minister:
Rozumiem twoja trudną sytuację. Zastanowię się nad tym. Przyjedź do mnie za trzy godziny.
Moja żona wzięła agencje hostess trzy pastylki na sen , to będziemy mogli spokojnie porozmawiać.
Szef dep. kom.:
Dziękuję ci mój przyjacielu. Wiedziałem , że na ciebie zawsze mogę liczyć. Będę u ciebie za trzy godziny.